Strona startowa » Luźne tematy » Ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia – czy warto?

Październik 2015
P W Ś C P S N
« Wrz   Lis »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia – czy warto?

ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia Przypadkowe ubezpieczenieUbezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia oraz przedłużona gwarancja – wracam do tematu ubezpieczeń oferowanych przy zakupie sprzętu RTV/AGD. O przedłużonej gwarancji już pisałem wcześniej. Tak więc, polecam zapoznać się z moimi wcześniejszymi spostrzeżeniami na jej temat (artykuł dostępny tutaj). Natomiast dzisiejszy wpis będzie poświęcony ubezpieczeniu od przypadkowego uszkodzenia. Jest to, zaraz po przedłużonej gwarancji, najczęściej kupowane ubezpieczenie w sklepach RTV/AGD. Oba ubezpieczenia są dosyć podobne i często łączone są w jeden produkt pod nazwą Zakresu Pełnego, Pełnej Ochrony itp.

Co to jest ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia?

Jest to ubezpieczenie oferowane w sklepach RTV/AGD przy zakupie sprzętu elektronicznego. W skrócie można napisać, że ma ono chronić od przypadkowego uszkodzenia, które powstało nieumyślnie z winy samego użytkownika. Dodatkowo chroni przed przepięciami prądu oraz kradzieżą.

Ile kosztuje ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia?

Stawki są zróżnicowane, w zależności od typu sprzętu. W przypadku pralek czy lodówek jest ono tańsze, niż w przypadku laptopów. To zrozumiałe, bo inne ryzyko uszkodzenia występuje w przypadku pralki, inne w przypadku laptopów. Dla uproszczenia można przyjąć, że kosztuje ono około kilkanaście procent ceny zakupu w przypadku zakupienia ubezpieczenia na rok i około 20 procent w przypadku wersji dwuletniej. Dodatkowo często ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia łączone jest z przedłużoną gwarancją. Może się wtedy nazywać Zakresem Pełnym, Gwarancją Plus, Gwarancją Naprawy lub jeszcze inaczej. W tym przypadku sprzęt jest ubezpieczony zarówno od awarii jak i od uszkodzenia mechanicznego. Okres takiej rozszerzonej gwarancji wynosi od 3 do 5 lat, a stawki wahają się od 20 do 30-kilku procent.

Dla uproszczenia przyjmijmy, że ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia wynosi w wariancie:

  • 12 miesięcy – 15%
  • 24 miesięcy – 20%

A w wersji łączonej z przedłużoną gwarancją:

  • 36 miesięcy – 25%
  • 48 miesięcy – 30%
  • 60 miesięcy – 35%

W zależności od typu sprzętu cena ubezpieczenia konkretnego artykułu może się różnić o kilka procent na minus lub na plus. Wyjątkiem są tylko telefony, gdzie w moim poprzednim miejscu pracy ustalono (zaporową moim zdaniem) stawkę ubezpieczenia w wysokości 30%, minimum 300 zł, w jedynym dostępnym wariancie na 12 miesięcy.

Ze względu na mnogość sklepów, ubezpieczycieli i typów asortymentu ustalenie jednego poziomu cen (czy nawet średniej ceny) ubezpieczenia jest trudne a dla potrzeb artykułu wystarczą takie uproszczone rachunki. Tak samo, jak w przypadku przedłużonej gwarancji, także tutaj występują składki minimalne, w zależności od typu sprzętu i okresu ubezpieczenia jest to 40, 60 lub 80 zł.

Nie do wszystkich mogą przemawiać procenty, więc przykładowo ubezpieczenie na dwa lata telewizora o cenie 1500 zł kosztować będzie 300 zł, a na pięć lat 525 zł. Ubezpieczenie tabletu za 500 zł wyniesie 75 zł na rok, 150 zł na dwa lata a 175 zł w przypadku 5-letniego okresu ubezpieczenia.

Ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia w szczegółach

Jak to się mówi, najczęściej diabeł tkwi w szczegółach. Nie inaczej jest w przypadku ubezpieczenia od przypadkowego uszkodzenia. Od sprzedawców najczęściej można usłyszeć, że po wykupieniu tego ubezpieczenia sprzęt zostanie nam naprawiony (lub wymieniony), nawet w przypadku, gdy sami go uszkodzimy. Standardowym przykładem jest tu zalanie napojem czy kawą, zrzucenie telewizora przez dzieci lub stłuczenie ekranu tabletu po upadku na ziemię. Oczywiście uszkodzenia te nie mogą być zrobione umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa.

A co na to ogólne warunki ubezpieczenia (OWU)? Można tam najczęściej przeczytać, że szkoda musi być wywołana „nagłym, niedającym się przewidzieć” zdarzeniem i nie może być wywołana naszym rażącym niedbalstwem. Właśnie te dwa sformułowania sprawiają, że ubezpieczyciel ma tu dosyć dużą swobodę interpretacji i tylko od jego dobrej woli zależy, czy uzna, że uszkodzenie sprzętu było przypadkowe czy nie. Tym samym zalanie laptopa kawą może być uznane zarówno za przypadkowe uszkodzenie ale i również jako rażące niedbalstwo. W mojej kilkuletniej karierze byłem świadkiem sytuacji, w których to ubezpieczyciel raz wypłacał odszkodowanie w takim przypadku a innym razem odmawiał naprawienia szkody. Tak samo danie do ręki małemu dziecku drogiego aparatu fotograficznego może zostać uznane zarówno za dopuszczalne zachowanie, jak i za rażące niedbalstwo. Picie soku podczas pisania na laptopie może zostać uznane za przyczynienie się do ewentualnej szkody. Ryzyko odmowy przez ubezpieczyciela jest tu dosyć wysokie i nawet droga sądowa nie daje tutaj gwarancji powodzenia, ponieważ użyte w polisie sformułowania nie dadzą się jednoznacznie zinterpretować.

Kradzież sprzętu

Ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia chroni także od kradzieży – a raczej rabunku. W tym przypadku też istnieją spore obostrzenia. Sprzęt chroniony jest, gdy znajduje się na posesji użytkownika lub w jego bezpośrednim władaniu. Utrata sprzętu musi nastąpić na skutek kradzieży z włamaniem (czyli złodziej musi pozostawić ślady włamania) lub w wyniku rabunku, gdzie przynajmniej istniała groźba użycia przemocy przez złodzieja. Tym samym sprzęt musi znajdować się w zamkniętym pomieszczeniu i nawet pozostawione otwarte okno może stanowić pretekst do odmowy ze strony ubezpieczyciela. Także standardowe okradzenie przez kieszonkowca (czyli po cichu) może być uznane za zdarzenie nie mieszczące się w zakresie ubezpieczenia. W przypadku różnych ubezpieczycieli, a nawet różnego sprzętu, zakres ochrony może trochę się różnić. Jednak pole do interpretacji ubezpieczyciel zostawił sobie dosyć szerokie.

Przepięcie prądu

Ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia chroni też od skutków przepięcia prądu. Przy czym i tutaj należy podjąć odpowiednie kroki odnośnie wcześniejszego zabezpieczenia sprzętu. W przypadku spalenia telewizora podczas burzy może się okazać, że „podczas wyładowań atmosferycznych sprzęt elektroniczny należy odłączyć od prądu”. Zwykła listwa antyprzepięciowa (nawet tania) lepiej zabezpieczy nam sprzęt niż ten element ubezpieczenia.

Mało kto wie, że dostawca energii elektrycznej odpowiada za nasz sprzęt, jeśli doszło do jego uszkodzenia w wyniku przepięcia prądu. Pod warunkiem używania listw antyprzepięciowych. Jeśli jednak mieliśmy podłączony sprzęt do listwy, to nie ulegnie on uszkodzeniu. Jeśli uległ, to znaczy, że albo nie był podłączony za pomocą listwy, albo sama listwa była niesprawna. Uzyskanie odszkodowania w ten sposób jest dosyć wątpliwe. Czy to od dostawcy energii, czy to od ubezpieczyciela.

Pożar

Co ważne, ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia nie chroni przed skutkami pożaru! Wydawałoby się naturalne, że takie ubezpieczenie powinno działać i w takim przypadku. Ale tak nie jest. W mojej karierze zawodowej również byłem świadkiem sytuacji, w której to klientowi odmówiono naprawy szkody powstałej w wyniku pożaru.

Opłacalność ubezpieczenia od przypadkowego uszkodzenia

Ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia to w rzeczywistości bardzo ograniczone ubezpieczenie, gdzie warunki umowy dają dodatkowo duże pole manewru ubezpieczycielowi do dowolnej interpretacji. Koszty ubezpieczenia są dosyć wysokie, ponieważ cena składki to najczęściej 1/5 lub 1/3 ceny sprzętu. Dodatkowo należy pamiętać o udziale własnym. Jest to dosyć często przemilczane przez sprzedawców. W zależności od rodzaju asortymentu udział własny waha się o 0 do 20%. Tym samym ubezpieczenie laptopa wartego 2000 zł na pięć lat standardowo kosztuje 700 zł, jednak w przypadku uszkodzenia sprzętu możemy być zmuszeni do dołożenia jeszcze 400 zł w ramach udziału własnego. Tym samym, w tym przypadku, realny koszt ubezpieczenia wyniesie 1100 zł, czyli 55% ceny laptopa. W przypadku uszkodzenia wyświetlacza, co chyba występuje najczęściej, ubezpieczyciel zapewne zaproponuje wymianę na nowy laptop, podczas, gdy sam koszt wymiany matrycy to około 200 – 400 zł (w zależności od modelu komputera) w nieautoryzowanym serwisie. Tym samym koszt skorzystania z ubezpieczenia może przewyższyć koszt samodzielnej naprawy. Wymieniony sprzęt nie będzie już objęty dotychczasowym ubezpieczeniem. I jako przykład podam sytuację, z którą się spotkałem: klient skorzystał z ubezpieczenia tabletu (zbity ekran), jednak musiał zapłacić 40 zł udziału własnego. Co razem z kosztem ubezpieczenia – 80 zł dało łączną sumę 120 zł. Co prawda klient otrzymał nowy sprzęt (tablet warty około 250 zł), jednak był bardzo niezadowolony, bo jak sam wyliczył, za 80 zł mógł on nabyć nowy wyświetlacz, a łączny koszt samodzielnej naprawy nie przerósłby kosztów ubezpieczenia.

Dla kogo ubezpieczenie?

Decydując się na zakup tego typu ubezpieczenia warto jest także przemyśleć, jakie jest ryzyko przypadkowego uszkodzenia. W przypadku niektórych typów asortymentu prawdopodobieństwo skorzystania z tego typu ochrony jest dosyć małe, a raczej prawie zerowe. Trudno sobie wyobrazić przypadkowe uszkodzenie pralki czy lodówki, które nie uznane by było za umyślne lub rażące niedbalstwo. Właściwie ryzyko uszkodzenia tego typu sprzętu występuję tylko w fazie transportu do domu klienta. I tutaj warto obejrzeć się po rodzinie i znajomych, żeby zobaczyć, komu zdarzyło się uszkodzić drzwiczki od pralki czy lodówki. Ja osobiście nie znam takiego przypadku. Tak samo nie znam nikogo, komu by spadł telewizor. Znam takie historie tylko ze słyszenia (na zasadzie miejskiej legendy), osobiście spotkałem się z przypadkiem zniszczenia telewizora przez klienta podczas transportu do domu w wyniku własnej nieuwagi. Jest to jedyny taki przypadek podczas mojej kilkuletniej kariery, a sprzęt nie był wtedy ubezpieczony.

Zakup ubezpieczenia od przypadkowego uszkodzenia wydaje się być sensowny w przypadku sprzętu najbardziej narażonego na przypadkowe uszkodzenie, tj:

  • laptopy,
  • tablety,
  • aparaty fotograficzne.

Ogólnie można uznać, że najbardziej opłaca się ubezpieczyć elektroniczny sprzęt przenośny. Jeśli w domu nie ma małych dzieci, zwierząt ani osób skrajnie nieodpowiedzialnych, to ryzyko przypadkowego uszkodzenia np. telewizora będzie znikome. W niektórych przypadkach, jak wykazałem wcześniej, naprawa sprzętu we własnym zakresie może być bardziej opłacalna od zakupu ubezpieczenia.

Wnioski

Tak jak pisałem już wcześniej, we wpisie o przedłużonej gwarancji, ubezpieczenia sprzętu RTV/AGD to żyła złota dla sklepów i ubezpieczycieli. Ceny są bardzo wysokie a ryzyko wypłat z tytułu ubezpieczenia naprawdę niskie. Ubezpieczenia te stały się po prostu dodatkową, bardzo dochodową prowizją dla sklepu przy sprzedaży sprzętu.

Każdy powinien sam ocenić opłacalność zakupu ubezpieczenia (czy to przedłużonej gwarancji czy to ubezpieczenia od przypadkowego uszkodzenia). W sklepie ciężko uzyskać szczegółowe wyjaśnienia odnośnie ubezpieczenia, wiele jego aspektów jest świadomie przemilczanych. Najczęściej można usłyszeć bardzo uproszczony opis, na podstawie którego można wyciągnąć błędne wnioski. Tym samym dochodzi do sytuacji, w której klient nabywa ubezpieczenie, które w rzeczywistości ma inny (węższy) zakres, niż mu się wydaje. Dobrze by było, żeby po lekturze tego artykułu klient dokonywał zakupu tego typu ubezpieczeń w sposób świadomy, posiadając pełną wiedzę na temat oferowanej usługi ubezpieczenia.

Na pytanie, czy warto kupić ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia, każdy z czytelników musi sobie udzielić odpowiedzi osobiście.


Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

alior bank
BGŻ_karta_kredytowa_Biedronka

Archiwum